Szczerość dziecka w czerwonej czapeczce chodzi

Półdziecięce Mądrości – Szczerość dziecka

Sytuacja Pierwsza

Nasza środkowa córka jest bardzo szczerym dzieciakiem. Jeśli czegoś nie zrobi po prostu o tym powie, bez kręcenia i owijania w bawełnę. Przykładowo przedwczoraj wybieraliśmy się odebrać jej starszą siostrę z dworca autobusowego. Na tę intencję ubrałam ją jako pierwszą i wystawiłam na podwórko, żeby się nie zgrzała.

– Kochanie, zaraz będziemy jechać po Twoją siostrę, a potem jeszcze pójdziemy na spacer, proszę: mogłabyś się nie wybrudzić przez tę chwilę?

– Nie.

– A czy mogłabyś chociaż spróbować?

– Nie.

Żadne tam dobrze mamusiu. Postaram się mamusiu. Po prostu bankowo: nie i już. Nie miej złudzeń kobieto. Szczerość dziecka taka jest.

Sytuacja druga

Wrzask, jak to u trzylatki, wchodzi już w ton infradźwiękowy wnerwionego humbaka. Rajd po schodach. Aha, biegnie na skargę. My dorośli, czy jak kto woli rodzice, w kuchni.

– Maaaaaamoooooo, a ona mnie uderzyła poduszką!!!!!

Wołamy starszą na konfrontację…

– Dlaczego uderzyłaś ją poduszką?

– Bo ona mnie kopnęła w żebro!

Groźny wzrok na Półdziecko:

– Młoda, kopnęłaś siostrę w żebro?

– Nie, nie kopnęłam.

– A ona twierdzi, że kopnęłaś!

– Wcale nie kopnęłam!

Ojciec, zaglądając głęboko w oczy swych córek rzecze:

– Któraś w takim razie kłamie, pytanie tylko która?

I tutaj Półdziecko ze spuszczoną główką, ale niebywałą pewnością siebie w głosie powiada:

– To ja.

Nie śmiej się rodzicu, tylko się nie śmiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.