Czy pan wie, że przez dwadzieścia pięć lat nie wolno było publicznie wymówić jego nazwiska? Że słowo Mossadegh zostało wykreślne ze wszystkich książek? Ze wszystkich podręczników? I niech, Pan sobie wyobrazi, że teraz młodzi ludzie, którzy – sądziło się – nic o nim nie powinni wiedzieć, szli na śmierć niosąc […]
Autor: Kwyrloczka
O tym jak… powstał ptak poducha
Zbieractwo przetwórcze U mnie nic nigdy się nie marnuje. Zawsze szkoda mi wyrzucać coś, z czego jeszcze można skonstruować inną rzecz. Z tej właśnie przyczyny w szafie upchnięty mam ogromny karton (taki naprawdę ogromny) pełen starych ubrań. Swetry, bluzki, koszulki, spodnie, marynarki i inne części ludzkiej garderoby. Cała kolekcja materiałów […]
O tym jak… to za mało moje serce żeby żyć
Nie uciekam – trwam Nie specjalnie mam dzisiaj dobry dzień. W domu wszyscy chorzy, każdy na jakąś swoją lepszą lub gorszą chorobę. Ja też chora, ale stoję na posterunku, trwam i śpiewam sobie chociaż śpiewać nie potrafię. Moment załamania i melancholii. Wielka chęć zagrzebania się gdzieś w ciepłej pościeli […]
Szachinszach – Ryszard Kapuściński
Armia zapędzi naród w nowoczesność, w dyscyplinę i posłuszeństwo. Wszyscy muszą stać na baczność! Wydaje zakaz noszenia irańskich ubrań. Wszyscy muszą chodzić w europejskich garniturach! Wydaje zakaz noszenia irańskich czapek. Wszyscy muszą chodzić w czapkach europejskich! Wydaje zakaz noszenia czadorów. Na ulicach policja zdziera czadory z przerażonych kobiet. Przeciw tym […]
O tym jak… mi się nie chce
Piątek, piątunio, piąteczek Nareszcie, przyszedł. Już jednym krokiem jesteś w weekendzie. Już witasz się z sobotą. Morda powinna śmiać się od rana. Plan dobry, zweryfikowany przez życie. Konkretnie przez smarkająco – kaszlące Półdziecko zwane dalej Gagutem I Marudnym, Księżną Nocnych Wrzasków, Panią Bujania na Matczynych Kolanach, Baronową Nie Pójdę Spać […]
O tym jak… nie lubię opowiadań – Maladie Andrzeja Sapkowskiego
Dwie dziurki w nosie i skończyło się Opowiadania są po prostu za krótkie. Ledwo się człowiek z bohaterami zapozna, ledwo ci polubi, a już następuje koniec. Nie inaczej w tym przypadku. Zaprzyjaźniłam się z Visenną, nieodrodną mamusią niejakiego Geralta z Rivii i co… na scenę wkroczyli muzykanci. Świetni muzykanci, wybitni […]
O tym jak… nie jestem influencerem… jeszcze…
Influen… co? Czeluście Internetu zaiste zadziwiające bywają, mógłby rzec Joda. Czytam i nie ogarniam. Kolejna nowomowa internetowa z cyklu jestem super, jestem cool, zajebiście fajna na necie mamuśka, podróżniczka czy tam inny okaz. Zaraz mi się czerwona lampka włącza, czujność wzrasta, ciekawość bierze górę. Zaraz, zaraz co to takiego jest […]
Maladie i inne opowiadania- Andrzej Sapkowski
Maladie „Objąłem ją. Na wszystkie trytony Lira, przeklinałem swoją niedźwiedziowatą niezgrabność, moje sękata łapy i popękane opuszki palców, czepiające się jedwabiu jak rybackie haczyki. Ale Branwen, wpadająca w moje ramiona, wypełniła sobą wszystko, poprawiła błędy, zaokrągliła kanty – jak fala, gdy rozmywa zryty kopytami piach na plaży. Nagle byliśmy jednością. […]
O tym jak… pieczemy szkolne ciasto
Ulubione ciasto szkolne Co to znaczy? Jeśli dziecko deklaruje się, że mama upiecze ciasto do szkoły na dzień babci czy inną okazję. Mama mówi: sama sobie upiecz i wyciąga z czeluści internetu ten oto szybki, idioto i dziecioodporny przepis. Owoc obojętny, na dzisiaj jabłko i z braku drugiego jabłka, banan, […]
O tym jak… było jeszcze w starym roku – Karvina
W niedalekiej przeszłości 30 grudnia 2017 roku postanowiliśmy wybrać się na przejażdżkę. Oficjalnie, aby zwiedzić piękne czeskie miasteczko, nieoficjalnie, żeby zwiedzić czeski market. Udało się oba plany połączyć i zrealizować. Tego mroźnego i nawet ciut śnieżnego dnia spacerowaliśmy uliczkami Karviny. Ukoronowaniem wyprawy miało być zwiedzanie Pałacu, ale niestety był w […]
