O tym jak… posiąść ziemię – Mikrowycieczki – Nowa Wieś

Nowa Wieś – Neundorf

Niby nowa, a jednak stara. Jak wszystkie tutaj na Dolnym Śląsku. Dość charakterystyczna, bo mieszczący się w niej kościół jest tak ogromną budowlą, że widać go praktycznie z każdego miejsca. Budowę rozpoczęto w 1701 roku według projektu włoskiego architekta Jakoba Carovy – to taki miejscowy architekt i mistrz budowlany. Niejedna po nim pamiątka pozostała w okolicy. Kościół pod wezwaniem, nie zgadniecie – Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – rozbudowywano przez sto lat. Tak stoi sobie do dzisiaj, głównie zamknięty. Nie daj Boże jeszcze jakiś wierny zapragnąłby kontaktu z Bogiem, lub zaciekawiony turysta zechciałby oglądać kościelne wnętrza. Wyjaśnił się już ogrom tego założenia sakralnego (doczytałam znaczy się), ufundowano go razem z klasztorem, który jednak nigdy nie powstał z przyczyn finansowych oczywiście.

Uwaga Auto!

W Nowej Wsi byliśmy raz tylko, w każdym razie ja byłam tam chyba raz tylko. i Myślę, że warto zajrzeć raz jeszcze, ale nie kręcić się w okolicy kościoła, a przejść się w poszukiwaniu starych zabudowań wiejskich. Wszystkie jednak takie spacery utrudnia ułożenie wsi przy drodze, nie tylko tej, ale praktycznie każdej tutaj. Chroniczny brak chodników i ciągły ruch samochodów nie ułatwiają spacerów, szczególnie z dzieciakami, na hulajnogach i rowerkach. My to mamy szczególnego pecha, gdzieżby się tylko nie pojawić nagle wszyscy nabierają ochoty na podróże. Nagle przypominają sobie, że zabrakło im sera albo że muszą koniecznie teraz, w tym momencie coś załatwić w urzędzie. I cały nasz piękny spacer zamienia się w Uwaga AUTO!

Tajemnica pewnego welonu

Nowa Wieś, a właściwie wtedy Neundorf słynęła z posiadania welonu Marii Antoniny zgilotynowanej królowej Francji. Królowa idąc na szafot miała ponoć podarować welon swojemu spowiednikowi. Sam welon zrobiony był z brabanckiej koronki miał 3,31 m długości. Duchowny zapisał go testamentem opatowi augustiańskiego opactwa na wrocławskim Piasku, Johanowi Strobachowi. Po sekularyzacji w 1810 r. welon został zakupiony przez niejakiego Seydela. Dzięki jego spadkobiercom trafił do Krzydliny Małej koło Wołowa. Tamtejszy proboszcz przekazał go następnie swemu przyjacielowi, proboszczowi z Roztok. Ten ofiarował welon kościołowi w Nowej Wsi, gdzie można go było oglądać do 1958 r. Niestety welon zniknął w tajemniczych okolicznościach, by odnaleźć się w lokalnym muzeum w Telgte w Niemczech. Taką informację znalazła w czeluściach internetu, a więcej wyjaśni poniższy film.

Źródło: Międzylesie dawniej i dziś Bogusław Szybkowski MS Opole 2004

Zdjęcie autorstwa i zbiory prywatne Andrzej Wziątek

Byłabym zapomniała

W Nowej Wsi jest jeszcze stary dwór z 1585 roku. W 2011 była to straszna ruina, ale coś musiało się zmienić i w 2019, bo z tego roku wrzucam wam dzisiaj zdjęcia, zabudowania zostały zabezpieczone i nawet nieźle wyglądają.

Nieopodal kościoła znajduje się niewielki cmentarz, czyli to, co Kwyrloczki lubią najbardziej, niewiele tam jednak pozostałości po dawnych mieszkańcach. Oczywiście muszę powiedzieć, że szkoda.


Tekst: Kwyrloczka

Zdjęcia: Rymbaba i jakiś nieznany Niemiec

Na zdjęciach: Nowa Wieś roku pańskiego 2019 i w okresie międzywojennym

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *