Tanie szybkie ciasto z byle czym

O tym jak… tanio piec

Potrzeba matką wynalazku Potrzeba czasem szybkiego przepisu na ciasto o minimalnym składzie. Akurat z lodówki wywiało wszystkie produkty przedstawiające sobą jakąś większą wartość. Czasem potrzeba bazy do wszelakich wariacji ciastowych, do których można i dżemu, i powideł, i kakao, i orzechów, i cynamonu dodać. Smaczne będzie z polewą i bez […]

Syrop z dzikiej róży - mały pomocnik

O tym jak… rośnie dzika róża w słoiku

Przeziębienie Jestem przeziębiona, zaczęło się od wyłażenia z nagrzanego samochodu po głodne Ćwierćdziecko. Ziąb był niemiłosierny i wyszło, jak wyszło, bardziej przyszło. Zwyczajnie — ból gardła i stan podgorączkowy. Dalej, kiedy już myślałam, że wszystko jest na dobrej drodze do wyzdrowienia przypętał się dodatkowo katar z tych wściekłych, męczył mnie […]

Grzybki na koszyka tle

O tym jak… na grzyby z ôjcem

Fart nowicjusza? Może nie takiego całkiem, ale kogoś raczej na początku grzybowej przygody. Tata dzisiaj mnie zdeklasował, szczytem było zebranie dwunastu podgrzybków pod jednym drzewem. Drugie miejsce bezsprzecznie Półdziecko, a potem na szarym koniuszku ja. Moja środkowa latorośl jest rewelacyjnym zbieraczem, dobre ma oczka i blisko do podłoża no i […]

Kwity czarnego bzu - zbliżenie

O tym jak… nadchodzi syrop z kwiatów czarnego bzu

Uwaga, Uwaga! Ostatni już moment Ponieważ pogoda jakby tak trochę przestała być przyjemna i moje dzieciary niestety złapały katar, udałam się w tylko sobie wiadome miejsce w celu wyciągnięcia syropu z kwiatów czarnego bzu. Z przerażeniem stwierdzam, że otwarłam ostatni słoik soku z zeszłego roku. Jest to dość duży słoik, […]

Jadalne kwiaty klonu gotowe do mrożenia

O tym jak… przyrządzać klonowe kwiatki

Ostatni dzwonek Szybko, szybko bo już ostatni dzwonek żeby pozbierać darmowe jedzonko. Za chwilę już ich nie będzie, a w cieplejszych rejonach pewnie już nie ma żadnego. U mnie już zamrożone czekają na odpowiednią okazję. Konkretnie na jajko sadzone, kartofelki z masełkiem i… tutaj wchodzą one w roli szpinaku – […]

Prosty tort urodzinowy

O tym jak… powstał tort truskawkowy, który przeżył

Prototyp Pierwszy raz tort piekłam na urodziny Półdziecka, konkretnie na roczek. Byłam zdeterminowana, chciałam móc potem wspominać, że upiekłam dziecku tort. Uuuuu, jaka egoistyczna pobudka. Tak naprawdę chciałam dać coś z siebie i od siebie maluszkowi, który kompletnie nie rozumie co to urodziny, ale może przynajmniej zje ze smakiem coś, […]