Przeklęte, przeklęte stosiki Znowu, znowu się odkłada i rośnie, i rośnie, i rośnie. Nic nie poradzę, trza się tego pozbyć, jak najszybciej się da, a że się szybko nie da, to jest, jak jest. Tak, wiem, wiecznie marudzę, że nie wyrabiam z czasem, wybaczcie koniecznie. Dzisiaj będzie książka nietypowa. Coś, […]
Kategoria: Czyta
O tym, jak… swój pług prowadzić – Olga Tokarczuk – Prowadź Swój Pług Przez Kości Umarłych
Są, są Są tacy, co powiadają, że jak autor świnia, to i od twórczości trzeba się trzymać z daleka. Cóż jednak począć z tymi twórcami, jak co drugi już ma siódmą żonę i czternaste dziecko z nieprawego łoża. Jedną on zgwałcił, druga jego i to zbiorowo. No, a najgorzej to […]
O tym, jak… za mało na naród, a za dużo, żeby nas nie uwierało – Zbigniew Rokita – Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
Co mom Wōm ô tym pedzieć? Tak jak nie miałam serca do tej książki, tak nie mam serca do tej recenzji. Problematykę przynależności Górnego Śląska, naszej narodowej tożsamości, co to ponoć lepiej, żeby nie istniała, znam od podszewki — historycznie i z autopsji, jako Ślōnzok. Czytanie dodatkowo o tym, co […]
O tym, jak… nie zatonąć w odmętach – Lothar-Günther Buchheim – Okręt
Niestety nie wyszło z tym Okrętem w okresie świątecznym Co poradzić, czas, czas jest cenny, czasu wiecznie brak. Jutro wracam do zajęć na uczelni i znowu będzie tego czasu mniej. Cóż, trudno, trzeba z tym żyć. Jutro, jutro… a przecież nie wiadomo, czy napiszę całość do jutra, czy opublikuję, czy […]
O tym jak… musi być ten pierwszy raz – Shiro Moriya – Tańcząc w Klatce
Szaleństwo recenzyjne noworocznego dnia Tak się dzisiaj rozpędziłam, że po napisaniu tej trzeciej już dzisiaj recenzji pozostanie mi jeszcze jedynie zmierzenie się z monumentalną powieścią o łodzi podwodnej – Okręt i pierwszy raz chyba pozbędę się na stałe stosika wstydu. Mam niepohamowaną ambicję tego dokonać i, co więcej, dokonam tego. […]
O tym jak… łobuzował Tuwim – Agnieszka Frączek – Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą
Święta, Święta ciągle święta Mamy teraz wspaniale długą przerwę świąteczną, a ja dzisiaj do Was pukam z kolejną odsłoną lektury szkolnej. Dziwny teraz jest system doboru lektur – nie wiem, kto i jak wybiera te książki, podobno jakieś niedookreślone komisje z kuratorium, których nikt nie zna i nikt na oczy […]
O tym jak… żyje ptak – Noah Strycker – Rzecz o Ptakach
Pewnego ptasiego dnia Cała starsza część czytelnicza rodziny przeczytała tę pozycję. Ja więc nie mogłam być gorsza i sama też zabrałam się za lekturę. Przyznaję jednak, że to spotkanie przyszło mi bez specjalnego entuzjazmu i specjalnej ochoty. Może to właśnie zaważyło na odbiorze? A może było jeszcze drugie dno? Kiedyś […]
O tym jak… wytrząsać patologię – Jakub Małecki – Dygot
Klasycznie przeterminowany Trochę już wody w rzece upłynęło, odkąd Dygot zagościł w mej czytelniczej dłoni. Pochwyciłam, otwarłam i czytam. Przeczytałam, odłożyłam — i tak zostało na długo. Wystarczająco długo, by zacząć zapominać treść. Prawie całkowicie zatarły się już nazwiska bohaterów, ich imiona i losy. Szczęście, że można do powieści jeszcze […]
O tym jak… odkurzam wspomnienia – Tarnowskie Góry Fantastycznie
Najgorszy scenariusz dnia Wczoraj wieczorem, na chwilę przed snem, naszła mnie wena i napisałam praktycznie całą recenzję książki. Siadam sobie teraz do komputera z myślą, że zrobię tylko szybką korektę i recenzja książki, której zapewne w życiu nie przeczytacie, poleci w świat. Recenzja w komórkowym notatniku, a mózg zlasowany ośmioma […]
Lothar – Günther Buchheim – Okręt – Zapach dymu
„Nagle ogrania mnie dławiąca tęsknota za stałym lądem. Jak on może teraz wyglądać? Jest późna jesień… prawie już zima. Na naszym okręcie tylko przez skracanie się dni poznajemy, że rok dobiega końca. Jako dzieci w tym czasie piekliśmy ziemniaki w ogniskach i wypuszczaliśmy własnoręcznie zmajstrowane latawce, które były większe niż […]
