Syrop z dzikiej róży - mały pomocnik

O tym jak… rośnie dzika róża w słoiku

Przeziębienie

Jestem przeziębiona, zaczęło się od wyłażenia z nagrzanego samochodu po głodne Ćwierćdziecko. Ziąb był niemiłosierny i wyszło, jak wyszło, bardziej przyszło. Zwyczajnie — ból gardła i stan podgorączkowy. Dalej, kiedy już myślałam, że wszystko jest na dobrej drodze do wyzdrowienia przypętał się dodatkowo katar z tych wściekłych, męczył mnie równo jeden dzień i podstępnie przeobraził się w ból gardła i chrypę. To jest stan na dzisiaj. Teraz przechodzę do sedna, czyli do lekarstwa. Przypomniałam sobie o nim dwa dni temu, czyli nie jest tak, że stosuje od początku choroby, żeby mi teraz ktoś nie zarzucił, że te moje specyfiki nie działają.

Fest dziko Rōłza – przepis na syrop z dzikiej róży

Sudety dziką różą stoją. Serio, wszędzie tu tego pełno. Przy każdej ścieżce, przy każdej przecince, każdym lasku. Żal więc nie nazbierać. Z nazbieranym robimy dwie rzeczy nalewkę i syrop dla zdrowotności. Syrop pełen witaminy C i innych pyszności.

  • 500 g owoców dzikiej róży
  • 250 g cukru
  • łyżka soku z cytryny
  • 1 1/4 litra przegotowanej wody

Owoce i dwie szklanki wody ładujemy do blendera, razem z tymi pestkami, które owoce wypełniają, i miksujemy jak bardzo tylko się da. Nazywam to techniką na leniwca. Zmiksowana papkę przecieramy przez sito, żeby pozbyć się nierozdrobnionych elementów (głównie pestek). Łączymy z resztą wody, cukrem i naszym regulatorem kwasowości, czyli cytrynką, podgrzewamy, ale nie zagotowujemy. Przelewamy do butelek i słoiczków. Dnia następnego pasteryzujemy techniką — O Kurna dziką różę pasteryzujesz! – o której pisałam przy okazji syropu z winogron. Syrop z dzikiej róży mamy gotowy.

Dawkowanie

Syrop z dzikiej róży - w pełnej krasie

Solidny łyk ze słoiczka trzy razy dziennie. Można dodawać do herbaty. Aktualnie łączę z miodem mniszkowym działającym na kaszel i zapalenie dróg oddechowych. W skuteczność tej mieszanki wierzę. Bardziej, albo inaczej – wierzę, że Bóg w swej nieskończonej dobroci i miłości do swojego stworzenia przyszykował w naszym otoczeniu leki na każdą z naszych chorób. Tylko my zapatrzeni w farmaceutyki często zapominamy, że istnieje również inna droga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.