Szedł sobie pan, a z panem szedł pies Pies był cały biały, a jego krótkie futerko pokrywały liczne, czarne cętki. – Patrz tata to Dramatyńczyk! – zakrzyknęła radośnie najmłodsza. O ludzie, jeden sztuk takiego dramatyńczyka może grubo namieszać. Za to 101 dramatyńczyków to prawie jak nasza sześcioosobowa rodzina. Jeden dramatyńczyk […]
Dziecięce mądrości #65 – Które?
– Tato? Jak te rośliny się nazywają? – zapytuje Nasturcja i ręką wskazuje kawał zachaszczonego trawnika. – Które? – dopytuje tata. – Aha, dzięki. Nie wiecie pewnie, które rośliny, to Które. Ja wam to szybko wyjaśnię, to są te i tamte, owe i inksze, te tam i te tu, siam […]
O tym jak… posiąść ziemię – Mikrowycieczki – Bolesławów
Bolesławów znom ôd bajtla Zanim Sudety zagościły w naszym życiu, a my zadomowiliśmy się w na ich stokach, nigdy wcześniej w Bolesławowie nie byłam. Dziwnym splotem okoliczności zaraz nie tak długo po wojnie, może jeszcze wtedy, kiedy na wszystkich przydrożnych znakach figurowała nazwa Wilhelmsthal, na koloniach była tutaj moja babcia. […]
Tomasz Bochiński – Straszny i osobliwy przypadek Szmatławic Dolnych – rzecz o sztolni gratis
Opowiadanie pochodzi z książki TARNOWSKIE GÓRY FANTASTYCZNIE „Miejscowość leżała u podnóża Brudnych Wzgórz, na brzegu Grzęzawki, największego dopływu rzeki Dramy. Do najbliższego miasta było stamtąd kilometrów dwadzieścia. Na przełaj tylko pięć. Tyle że skrót prowadził przez lasy i bagna Segietu. Nawet kozy chodzić tamtędy nie chciały. Stary Pierdwa trzykrotnie przebył […]
Aleksandra Janusz – W poszukiwaniu skradzionego czasu
Opowiadanie pochodzi z książki TARNOWSKIE GÓRY FANTASTYCZNIE Może też pochodzi z zupełnie innego miejsca, pewnikiem z komputera pani Aleksandry, chyba, że jest ona kimś na wzór swojego bohatera… „Rzemieślnicy żyją w świecie konkretu, nie maskują znaczeń, nawet jeśli sens ich zmagań tkwi ukryty pod kopertą zegarka . Chociaż w epoce […]
Dziecięce mądrości #64 – domek od ośmiu lat
Pozostając jeszcze w klimacie dziecięcym – A możesz Felifance oddać jedno krzesło skoro masz cztery? – Nie, to jest wszystko mój domek. – A Felifanka nie może bawić się z tobą w tym domku? – Nie bo on jest od ośmiu lat! Czy może mi ktoś wyjaśnić, czym charakteryzuje się […]
Bolesław Prus – Faraon – kontenci rodzice
„Faraon był tu i tam. Zirytował się, gdy mu kazano palić kadzidła przed świętymi krokodylami, które uważał za gady śmierdzące i głupie. A gdy jeden z nich w czasie ofiary, zanadto wysunąwszy się, chwycił pana zębami za szatę, Ramzes tak trzasnął go w łeb brązową łyżką, że gad na chwilę […]
O tym jak… wielki jest majestat królewski – Bolesław Prus – Faraon
Faraon – Przedprzedwstęp – podejście pierwsze nieudane Kumacie, że o mały włos nie napisałam drugi raz recenzji tej samej książki? Nawet wyszedł mi całkiem zgrabny początek. Trochę to przerażające martwić się ciągle, że się jeszcze o Dymach nad Birkenau nic nie powiedziało, a przecież stosik mi się piętrzy. Niektórzy mają […]
O tym jak… czasem trudno rozpocząć – Danuta Parlak – Kapelusz Pani Wrony
Szybko, szybko zanim zmienię zdanie i położę się spać Skoro tak dobrze poszło z tymi skarpetkami czas cofnąć się w czasie do najpierwszej szklonej lektury. Cofamy się więc i czas przewijamy do listopada 2023 roku, a tu czeka na nas pewna zrozpaczona Wrona. Od pierwszego momentu jej pojawienia się była […]
O tym jak… skarpet brak – Justyna Bednarek – Niesamowite Przygody Dziesięciu Skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)
Zmiany, zmiany Lektury szkolne zmieniają się ostatnimi czasy jak w kalejdoskopie. Jakoś tego, co nasza najstarsza zimorośl czytała, już się nie czytuje. Nawet nie czytuje się już tego co myśmy kiedyś czytali – Kajtkowe Przygody, Przygody Filonka Bezogonka, Puc Bursztyn i Goście. A i wychowawczyni klasy drugiej sama mówi, że […]
