Zioła, zioła są zdrowe
Leczą, ratują i pomagają, a jest ich tyle, że trudno zliczyć. Trzeba by chodzić i zbierać, selekcjonować i suszyć. Pewnie to i fajna sprawa mieć w domu takie słoje suszu i z tych magicznych słojów czerpać remedium na każdą domową przypadłość. Trzeba na to jednak czasu i wierzcie mi lub nie, nie potrafię go zbytnio na takie zabawy wygospodarować. No i też, żeby potem pamiętać, na co to i parzyć ten chabaź każdemu względem potrzeby – przerasta mnie to. Wymyśliłam więc inny sposób.
Patent na leniwą zielarkę
Założenie jest bardzo proste. Biorę mały koszyczek, udaję się w dogodnym dla siebie momencie do ogrodu. Tam, przechadzając się, wybieram różne ziółka i kwiatuszki. Zaczęło się od samej pokrzywy, do której z czasem ich wyrastania dołączały różne inne smakołyki. Z koszyczkiem pełnym różności wracam do domu, tnę wszystko nożyczkami tak, żeby weszło mi w specjalnie na tę intencję zakupione sitko. Zioła parzę w gorącej wodzie pod przykryciem około dziesięciu minut.
Uprzedzam pytanie najważniejsze, jak smakuje herbatka z dzikiego kwiatka?
Chciałabym powiedzieć, że pyszna, super i cudowna, ale bieżący asortyment ziół charakteryzacje się łagodnym trawiastym aromatem. Naparowi bliżej do – bez smaku niż do aromatycznej mięty czy rumianku. Serwuję go więc rodzinnie z odrobiną miodu lub soku zagęszczonego własnej produkcji. Wszyscy piją i nikt nie marudzi, najstarsza zimorośl nawet dopytuje czy jest więcej.
Czasem, kiedy nie zrobię magicznego naparu, jakoś dziwnie mi go brakuje i odczuwam chęć na mały kubeczek. Oczywiście pod warunkiem, że nie doda się Przytulii łąkowej. Napar z przytulią smakuje bowiem jak błoto i żaden słodzik błota tego nie jest w stanie zniwelować.
Uprzedzam drugie pytanie. Co pocznę w zimie?
Na to też jest sposób, pić będziemy wtedy korę drzew, świerkowe gałązki, inne gałązki, jakieś suszone przemrożone kaliny koralowe albo leszczynowe glizdy. Tego wariantu jeszcze nie znamy, trzeba poczekać i zobaczyć jak będzie.
Część najważniejsza – co się czai w koszyczku
Po wejściu na zdjęcie, na dole znajdziecie opisaną zawartość. Smacznego.






Była już też w upalny dzień lemoniada w postaci kwiatów Mniszka i plastrów cytryny. Kolejne wersje Kuraminu pojawią się jeszcze w kolejnych postach, może kogoś zainspirują do tworzenia własnych kompozycji.
Moja herbatka z dzikiego kwiatka to taki Kuramin
Kuramin to coś co w życiu kożdego Ślōnzŏka je remedium na wszystko.
Mowa ” Jakuba” na jarmarku
Pódźcie sam wszyjścy starzy i młodzi, ślepi i garbaci,
dziouchy i starki, pachołcy i chłopi – kupować do mnie Kuramin.
Jyny braó, nie mamraó. Je st to najnowszy łyk profesora Albina
-Stuchlika. Trzy la ta gowa se łomoł, aż tyn lyk wynokwiył. Toż
Kuraminu nie może braknąć w żodnyj chałupie. Potrzebuje go
zdrowy, chory a i umarty.
Dejmy na tyn przykłod
Bolom wos zymby,
nie mocie co wrazić do gymby:
trzy kropki Kuramin na wata docie,
do zymbisty póńdziecie,
ząb wyrwać docie,
i na zawsze spokój mocie.Tropi wos ryma we – dnie i w nocy,
a znikąd nie mocie pomocy:
trzy kropki kuramin z cukrem użyjecie,
mocno kichniecie,
płuca wyplujecie.Mocie iszjas i rojmatyka,
kości wóm pokrynciyło na kryka:
trzy kropki Kuramin – kości posmarujecie,
do łoża Dygniecie,
wjyncyj nie w staniecie.
Starka wóm chyciyło morzynie:
trzy kropki Kuramin do harbaty wlejecie,
starka wypić dostanie,
zaro dychać przestanie;
wieczny odpoczynek zerzykocie,
na zawsze pokój mocie.Boli wos w uchu,
coś wóm gawyndzi na słuchu:
trzy kropki Kuramin na wacie docie,
do ucha wrazicie,
zaro słuch stracicie.Kuramin działo na nerwy
bez przerwy.
Kuraminu nieznali,
bez niego umiyrali.
Kuramin znają,
jeszcze wiyncyj umiyrają.Kuramin skutkuje na szlag.
Jest to wyrób krajowy,
prosto z Chin od krowy.
Weźcie jyny trzy kropki na wata,
pofurgocie jak szmata.Kuramin biercie zawsze i w szyńdzie,
czy wóm pomoże pytanie było i byndzie
Kto Kuraminu spróbuje,
a go nie wypluje,
niech zaro trujnia szykuje,
bo tu nie zwiekuje.
Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa – Baśnie i Opowiadania Śląskie
To się nazywa fart i przypadek taki zabytek wygmerać a propos ziołowych herbatek. Pisownia sprzed aktualnej kodyfikacji języka śląskiego, zajżyjcie do oryginału.
