Domaszków - Cmentarz za ulicą, ceramika

O tym jak… umrzeć w Ebersdorf

A obudzić się we wsi Domaszków

Oczywiście, jeśli nie spotka nas jakaś paskudna wojna zmieniająca kolejny raz podziały administracyjne. Odwiedziliśmy dawnych mieszkańców Ebersdorf, którzy pewnie zdziwiliby się, że aktualnie ich doczesne szczątki znajdują się w zupełnie innym miejscu. Zapraszam na małą wycieczkę po jednym z wielu dolnośląskich cmentarzy.

Domaszków - widok na przykościelną łąkę

Domaszków

Domaszków to wieś, chociaż kiedy dojeżdżamy do ronda można by pomyśleć, że mogłaby mieć niewielkie związki z malusim miasteczkiem. Niestety nadal to wieś i nie ma nadziei, żeby miało się to zmienić, trwa więc w swej wiejskiej postaci od 1254 roku. Konkretny kawał czasu. Łączy w sobie dawne wieki z odrobiną PRL-u na pięknym górskim tle ale nie o tym, nie o tym, nie o tym.

Kościół Parafialny pod wezwaniem Świętego Mikołaja

Rzuca się w oczy jako centralna budowla Domaszkowa i przydałby mu się mały remont. Dla zainteresowanych architektonicznymi detalami, sklepieniami prezbiteriów, formami barokowymi, w których „utrzymane zostały tralkowa, ozdobiona malowaną marmoryzacją balustrada chóru muzycznego oraz polichromia spodu chóru muzycznego i empor” zapraszam na fajną stronę, która odkryłam szukając informacji o miejscowym cmentarzu.

https://zabytek.pl/pl/obiekty/domaszkow-kosciol-parafialny-pw-sw-mikolaja

Domaszków - tajem,nicze schody przy kośćiele

Kościół podziwiamy z zewnątrz, chyba że jest akurat przed lub po mszy. Nam się trafiła wersja jedynie zewnętrzna. W środku podobno były stare polichromie, czule restaurowane i dopieszczane przez Niemców. Przez Polaków zaś w 1963 roku zamalowane według projektu niejakiego L. Krzemińskiego ale nie o tym, nie o tym, nie o tym.

Cmentarz

To jest to, co Kwyrloczki lubią najbardziej. Stare cmentarze to coś, co mnie przyciąga, co mi się nie nudzi. Im większe, tym lepsze im więcej można tam spędzić czasu, tym lepiej. Gdy tylko na horyzoncie pojawia się stary kościół to ja już wiem, że będzie i stary cmentarz, a na nim jakaś ciekawa rzecz do obfotografowania. W Domaszkowie cmentarz dzieli się na dwie części, pierwszą jest ta wokół kościoła, druga znajduje się po drugiej stronie ulicy. Cześć przykościelna, otoczona murem, klimatyczna, tajemnicza, pusta i cicha. Część za ulicą, transparentna, cieplejsza, wielonarodowościowa i aktualizowana.

Zapomniani mieszkańcy, parafrazując Pawlaka kości ich rodzin będą szukały się po świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.