Kura Tak - Gang Krystyn

O tym jak… kura tak!

Szybko. Noc już, trzeba spać

Owocny był dzisiaj dzień. Owocny w artystyczne projekty dekoracyjne. Inspiracja ze strony: Pomysły na prace plastyczne – moje polubienie na fejsie. Zobaczyłam kury, pokochałam kury i musiałam takie kury wprowadzić do siebie do domu. Zorganizowałam dwóch pomocników. Wspólnymi siłami, Nasturcja, Puchu i ja powołałyśmy do życia Drobiowy Gang Krystyn. Bieda była w domu, jeśli chodzi o zaopatrzenie, ale Paskuda wygrzebała stary zdezelowany blok kolorowy, znalazł się jakiś zapomniany i wygnieciony papier do pakowania w kwiaty, nożyczki, klej i bibuła. Bibuły miałam pod dostatkiem. Kupiłam ją w Pepco, płacąc, zamiast dwudziestu złotych, dyszkę. Bez promocji, dziwna sprawa. Z bibuły tej powstać miały i powstały pompony jako dekoracja okien.

Stop Firanom

Firan nie wieszam. Denerwują mnie. Brudzą się, trzeba je zmieniać, zasłaniają światło, zasłaniają kwiaty. Przestarzałemu firanowemu reliktowi powiedziałam stanowcze i zdecydowane WON! Zamieniam je na bardziej atrakcyjne i twórcze dekoracje. Dopiero zaczynam tę dekoracyjną przygodę od kur właśnie i pomponów. Mam jednak nadzieję, że stanie się to nową domową tradycją.

A teraz dobranoc wszystkim, jutro do szkoły trzeba, a ja ledwo wstanę, jak się zaraz nie położę spać. Dobranoc wszystkim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.