„Wiosna jest tylko krótkim interludium, za nią postępują potężne wojska śmierci; już oblegają mury miast. Żyjemy w oblężeniu. Kiedy przyjrzeć się z bliska każdemu fragmentowi chwili, to można się zachłysnąć z przerażenia. W naszych ciałach niepowstrzymanie następuje rozpad, wkrótce zachorujemy i umrzemy. Odejdą od nas nasi ukochani, pamięć po nich rozproszy się w zgiełku; nic nie zostanie. Tylko w szafie trochę ubrań i ktoś na zdjęciu, już nierozpoznany. Najcenniejsze wspomnienia rozwieją się. Wszystko zapadnie się w ciemność i zniknie.„
OLGA TOKARCZUK – PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH
Ładnie brzmi, prawda?
Też mi w pierwszej chwili zabrzmiało. Tyle, że to nieprawda. W każdym razie nie moja prawda. Ja myślę, że jeszcze wszyscy kiedyś się spotkamy, że poznam moich protoplastów, że mi o sobie opowiedzą. Liczę na przyszłe szczere opowieści, kiedy nie będzie już trzeba upiększać albo przemilczać. Wierzę, że zobaczę jeszcze całkiem nową ziemię, że ktoś mi odpowie na parę nurtujących mnie pytań z biologii, geografii, fizyki, historii i polityki. Wierzę, że śmierć to nie koniec człowieka, to jedynie koniec naszego ziemskiego tutorialu. A to nie jest łatwa gra, jest bardzo dużo przycisków, ze dwa pady, trzy monitory i joystick. Jakiż sens w myśleniu o rozkładzie, zapomnieniu i niebycie, skoro można inaczej — z nadzieją na nowe, lepsze, ładniejsze, takie przemożnie piękniejsze!
„Przemożnie – to piękne, potężne słowo; używając go, właściwie nie powinniśmy się już więcej tłumaczyć.„
OLGA TOKARCZUK – PROWADŹ SWÓJ PŁUG PRZEZ KOŚCI UMARŁYCH




Zdjęcia: Rymbaba – przemożnie piękniejsze Kłodzko – 2019
