Dąb Bartek - podparty

O tym jak… kochać drzewa – Film Księżycowe Drewno i tyci wpis o liściach

Zgubiony, znaleziony

Znalazłam kiedyś zupełnie przypadkiem krótki dokument na temat drewna i drzew. Kiedyś już go widziałam, a wczoraj sam do mnie wrócił i się przypomniał. Skoro sam powrócił, znaczy to, że jakiś jest w tym cel. Zapraszam Was w takim razie na film o niezwykłych właściwościach drewna.

No nazwij!

Niesamowite jak mało jeszcze wiemy o świecie. Jak gubi się i ginie dawna wiedza przesłaniana i skutecznie wypierana przez naukowe domniemania i teorie nie mniej fantastyczne. Czy ktoś widzi jeszcze świat takim, jaki jest? Drzewa to temat mi bliski. Ostatnio dwukrotnie spotykam się z takim memem:

drzewa i ich liście

Ludzie podają to jako przykre zjawisko. Podejrzewam, że są to ludzie, którzy również nie są w stanie zidentyfikować tych liści. Nie znają roślin, które widzą za oknem. Zamiast poszukać tej wiedzy, publikują to. Tak bardzo chcę się mylić, obawiam się jednak, że jest dokładnie tak jak mówię.
Przyznaję się szczerze, ja również długo, długo nie znałam tych roślin, aż zrobiło się mi wstyd. Spojrzałam na moją małą wtedy córeczkę i doszło do mnie, że mnie nikt nie nauczył świata, w jakim żyje, znam tylko te znaczki z lewej i to, co można kupić i zjeść, a gdzie reszta? Gdzie szumiące nade mną drzewa, gdzie ścielące się na łące kwiaty, a może to też można zjeść, tak za darmo? Może ten pietruszko-podobny chaszcz to cudowna roślina, która pomoże na niestrawność. Pieprzyć słonia, lwa i hienę, misia koala, kangura! Jakie dźwięki wydaje uprawiający seks jeż, jak szczekają sarenki, bo przecież szczekają jak psy.

Co się z nami stało?

Co się z nami stało, w którym momencie zostaliśmy oderwani od świata, w którym żyjemy. Dlaczego człowiek pozwolił się zamknąć w domu zastraszony niebezpieczeństwami zewnętrznego świata? Jak Bóg umieścił człowieka w ogrodzie, żeby opiekował się resztą Bożego stworzenia, tak szatan usadowił go przed jedynym dostępnym oknem na świat – telewizorem. Na świat obcy, zły, nieprzychylny.
W którym momencie ludzie, zamiast swoim, zaczęli żyć cudzym życiem, życiem ludzi z telewizyjnej elity. To inni mówią nam, że mamy jeść te słodkawe paskudztwa z Mc’Donalda, biegać w Nike’ach, jeździć Volkswagenem, choć w Polsce to raczej Audi. Chodzić w koszulkach z krokodylem, nadgryzać jabłka, a potem resztę wyrzucać, a to wszystko publikować na fejsie. I robimy to, robimy to, zamiast wyjść na dwór dotknąć porowatej kory drzewa – Klonu Jawora. Zachwycić się żółcią jesiennych liści Jesionu Wyniosłego, powąchać szyszek Jodły Kaukaskiej, zerwać liści Dębu Szypułkowego do kiszenia ogórków, zadziwić się szyszkami Olszy Czarnej i smakiem owoców Czeremchy lub welurowym spodem listka Topoli Balsamicznej.

„Co się z nami stało
Pytanie zadaję
Ilu z nas poszło w ciemność
Ilu z nas nie poznaję”

Co się dzieje z drzewami?

Podnieśmy teraz wszyscy głowy, bo dzieje się coś niedobrego. Drzewa chorują. Lipy całe brązowe, liście pomarszczone, nie żółkną, a usychają. Podobnie wyglądają okoliczne Topole Balsamiczne. Ewidentnie coś je pożera, na liściach brązowe plamy, zamiast żółtych kolorów jesieni. Wszystkie wyglądają jak Kasztanowce pożerane przez Szrotówka Kasztanowcowaiaczka. Wydaje mi się, że co roku jest z tym gorzej i coś sukcesywnie zabija drzewa. Stare drzewa pożera jemioła. Przez całe życie nie widziałam drzew tak obrośniętych tym pasożytem, jak na przestrzeni paru ostatnich lat. Czasem prawie już nie mają liści, które zastępuje właśnie to zimozielone dziadostwo od amerykańskiego całowania. Skoro pożera znaczy, że drzewa są słabe. Nigdzie nikt o tym nie mówi, to strasznie mnie smuci, bo co poczniemy bez drzew, bez ich cienia, bez ich cudownych właściwości do niwelowania smogu. Czeka nas powolna śmierć tak jak i je.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.