Wróbelkowy kolor świata

Dziecięce Mądrości #48 – dziewczęce kolory

– Jaki jest twój ulubiony kolor?
– Wróbelkowy.

Jaki to też może być kolor ten wróbelkowy? Myślę, że Paskuda by nam dużo o tym opowiedziała. Dostrzega ona przedziwne barwy. Ja widzę piaskowy, a okazuje się, że to bananowy. Ja widzę ceglasty, a to ponoć wyblakły koralowy. Pewnie i wróbelkowy ma swoje miejsce w palecie barw. Plasuje się gdzieś pomiędzy szarym a brązowym, czy też czymś, co zwie się… beżowy melanż (serio to już brzmi jak nazwa jakichś narkotyków, o których istnieniu trzynastolatka nie powinna wiedzieć).

Chciałam dodatkowo czymś ciekawym przyozdobić jeszcze fragment o kolorach. Pytam więc Paskudy, o jakiś dziwny kolor z jej palety, a ona odpowiada:

– Malachitowy!

Czyli taki zielony tyle, że malachitowy. Nie ogarniam chyba tego kolorowego świata. Czy ja aby na pewno jestem kobietą? Raczej faceci mają problem z nazywaniem barw. Jak tu się nie zgodzić z kolejnym Puchu stwierdzeniem, objawieniem i mądrością.


– Ja jestem dziewczynką, Nasturcja jest dziewczynką.
– A Paskuda?
– A Paskudy nie lubię!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.