Przemożnie piękniejsze Kłodzko

Olga Tokarczuk – Prowadź Swój Pług Przez Kości Umarłych – Przemożnie piękniejsze!

„Wiosna jest tylko krótkim interludium, za nią postępują potężne wojska śmierci; już oblegają mury miast. Żyjemy w oblężeniu. Kiedy przyjrzeć się z bliska każdemu fragmentowi chwili, to można się zachłysnąć z przerażenia. W naszych ciałach niepowstrzymanie następuje rozpad, wkrótce zachorujemy i umrzemy. Odejdą od nas nasi ukochani, pamięć po nich […]

Czarny Charakter mówiący prawdę.

O tym jak… Iniemamocni pokonali Prawdę

Dzięki Ci Polsatu Tak się wczoraj zdarzyło, że oglądnęłam z dzieciakami bajkę Iniemamocni II. W zasadzie zwykła animacja o superbohaterach. Baba guma, mocarny chłop, niewidzialna dziewuszka, szybki chłopczyk i mega pokręcona dzidzia. Nic dziwnego, nic nadzwyczajnego. Oczywiście jak to w takich historiach bywa – są superbohaterowie i jest czarny charakter, […]

wilkanowski drzewa we mgle

O tym co to… klimat kotliny

Kiedy ponad cztery lata temu wymyśliliśmy sobie z żoną, że spędzimy resztę naszego życia w górach, z dala od ukochanego Górnego Śląska, gdzieś tam w głowie pobrzękiwała myśl (ba! była nawet zachętą), że górski klimat (a klimat kotliny w szczególności) różny jest od tego wielkomiejskiego. Drażniło nas obu upalne lato, […]

Cieszanów Rock Festiwal - mała scena - Patyczka i Brudne Dzieci Sida bez sceny

O tym co to… Punkrock (czyli miejsce Insektów na jajach w historii polskiej muzyki)

Sentymentalny człek Zawsze miałem sentyment do punkrocka. To poniekąd muzyka, która mnie ukształtowała. Lubię się (w swoich myślach) w tej materii porównywać do Kazika, który też wychodząc od punka dotarł w rejony rapowo-rockowo-poetyczno-religijno-wszelakie. Niemniej — punkrock, to przede wszystkim subkultura, dopiero później muzyka. Dla mnie to synonim wolności i chociaż […]

Nocne myślowe eskapady

O tym jak…w ciemności mknę

Sztela Wracam autem ze szteli. Godzina 22:22 – urodziny godziny. Wracam z rajstopami, żeby moja teściowa mogła udać się jutro do kościoła. Wracam z piwkiem dla męża. Tak, pojechałam „księżycowi mojego życia” po piwko, ale to piwko będzie go kosztowało zabranie jutro Półdziecka na wycieczkę z dala ode mnie, podanie […]