Szaleństwo recenzyjne noworocznego dnia Tak się dzisiaj rozpędziłam, że po napisaniu tej trzeciej już dzisiaj recenzji pozostanie mi jeszcze jedynie zmierzenie się z monumentalną powieścią o łodzi podwodnej – Okręt i pierwszy raz chyba pozbędę się na stałe stosika wstydu. Mam niepohamowaną ambicję tego dokonać i, co więcej, dokonam tego. […]
O tym jak… łobuzował Tuwim – Agnieszka Frączek – Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą
Święta, Święta ciągle święta Mamy teraz wspaniale długą przerwę świąteczną, a ja dzisiaj do Was pukam z kolejną odsłoną lektury szkolnej. Dziwny teraz jest system doboru lektur – nie wiem, kto i jak wybiera te książki, podobno jakieś niedookreślone komisje z kuratorium, których nikt nie zna i nikt na oczy […]
O tym jak… żyje ptak – Noah Strycker – Rzecz o Ptakach
Pewnego ptasiego dnia Cała starsza część czytelnicza rodziny przeczytała tę pozycję. Ja więc nie mogłam być gorsza i sama też zabrałam się za lekturę. Przyznaję jednak, że to spotkanie przyszło mi bez specjalnego entuzjazmu i specjalnej ochoty. Może to właśnie zaważyło na odbiorze? A może było jeszcze drugie dno? Kiedyś […]
O tym jak… posiąść ziemię – Mikrowycieczki – Gorzanów
Pierwszy Gorzanów, a może Gorzanów Pierwszy? Na pewno ciut zbyt żółty, a może po prostu zbyt letni jeszcze, na tą dzisiejszą jesień. Z pewnością odległy już bo z roku 2019. Kolejny zamierzchły czas, zamierzchły wypad i zdjęcia. Nie ma na nich mnie z brzuchem i prawie już donoszoną dla świata […]
O tym jak… wytrząsać patologię – Jakub Małecki – Dygot
Klasycznie przeterminowany Trochę już wody w rzece upłynęło, odkąd Dygot zagościł w mej czytelniczej dłoni. Pochwyciłam, otwarłam i czytam. Przeczytałam, odłożyłam — i tak zostało na długo. Wystarczająco długo, by zacząć zapominać treść. Prawie całkowicie zatarły się już nazwiska bohaterów, ich imiona i losy. Szczęście, że można do powieści jeszcze […]
O tym jak… odkurzam wspomnienia – Tarnowskie Góry Fantastycznie
Najgorszy scenariusz dnia Wczoraj wieczorem, na chwilę przed snem, naszła mnie wena i napisałam praktycznie całą recenzję książki. Siadam sobie teraz do komputera z myślą, że zrobię tylko szybką korektę i recenzja książki, której zapewne w życiu nie przeczytacie, poleci w świat. Recenzja w komórkowym notatniku, a mózg zlasowany ośmioma […]
Lothar – Günther Buchheim – Okręt – Zapach dymu
„Nagle ogrania mnie dławiąca tęsknota za stałym lądem. Jak on może teraz wyglądać? Jest późna jesień… prawie już zima. Na naszym okręcie tylko przez skracanie się dni poznajemy, że rok dobiega końca. Jako dzieci w tym czasie piekliśmy ziemniaki w ogniskach i wypuszczaliśmy własnoręcznie zmajstrowane latawce, które były większe niż […]
O tym jak… nie rozumiem fenomenu – Louisa May Alcott – Małe Kobietki
Ta historia zaczyna się na WNC, zanim jej posłuchasz na razie się nie śmiej Tak, to było dawno, dawno temu. Tak dawno, że sama już nie pamiętam dobrze, kiedy. Wiem za to, że działo się to na katowickim Wełnowcu. Doskonale pamiętam, od czego moja przygoda z Małymi Kobietkami się rozpoczęła. […]
O tym jak… załamać czytelnika – Glen Cook – Kroniki Czarnej Kompanii
No, taki gruby, taki gruby, może książką być,i trzy tomy, i trzy tomy w wnętrzu swoim kryć Dostałam na urodziny, już w zeszłym roku, książkę. Ładne, grube tomiszcze w stylu fantasy. Opis fajny, tytuł fajny. No ej, pomyślałam, to na bank będzie też fajna powieść. Przecież co można spierdzielić w […]
Dziecięce mądrości #69 – taki dzień pięć na dziesięć
Siedzisz sobie spokojnie, niczego złego się nie spodziewając, aż tu nagle przychodzi mała, najmniejsza, z rysunkiem i pyta: – Mamo, ten obrazek jest pięć na dziesięć czy osiem na osiem? – O rzesz myślę sobie, co to jest w ogóle za kolorowa masa. – No, osiem na osiem. – Ryzykuję. […]
