Terry Pratchett - Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury - mały szczurek

O tym jak… walczą gadające szczury

Boicie się szczurów?

Pamiętam szczury, kiedy byłam mała dużo moich kolegów miało szczura w domu, a ja strasznie im tego zazdrościłam. Zawsze chciałam mieć szczura, ale niestety nie było mi dane. Szkoda, myślę, że mogłabym się dogadać z takim zwierzątkiem. Mam jeszcze jedno wspomnienie ze szczurem. Biegał taki po osiedlu, a właściwie skakał jak kangur, chyba najadł się jakiejś trutki i nie bardzo ogarniał rzeczywistość. Długo zresztą nie pożył, bo jakiś mężczyzna w podeszłym wieku wyciągnął z samochodu łom z zamiarem skrócenia szczurzego żywota. Szczur kicał, mężczyzna szedł, a ja byłam mała i wolałam nie patrzeć.

Terry Pratchett – Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury

Tym razem Pratchett w odsłonie dla młodszych czytelników. Prezentuje bardzo przyjemną przygodę w szczurzym świecie. Jeśli boicie się szczurów lub uważacie, że mają łyse obrzydliwe ogony, choć to nie prawda, powinniście zapoznać się z tą opowieścią. Oczywiście, jeśli mówiące szczury, o przedziwnych imionach nie przerażają was bardziej niż te zwykłe, które jeno piszczą, zostawiają odchody i pożytku żadnego nie dają. Oczywiście odradzam tę książkę również, tym którzy mogą mieć jakieś zastrzeżenia do gadających kotów, kotów którym sumienie nie pozwala jeść niczego co mówi. Odradzam tym, którzy lękają się chłopaków wyglądających na głupka i ich piszczałek. Jeśli nie potraficie znieść dziewczynek o wybujałej wyobraźni z wielką torbą, to nie, to nie będzie książka dla was.

Śmierć z humorem

Jeśli obsesyjnie bronisz dziecko przed jakąkolwiek wzmianką o śmierci niestety nie jest to dobra książka. Niemniej szczury umierają z wielką godnością i z równie wielką godnością przybywa po nie Śmierć Szczurów ze swoim nieśmiertelnym PIP.Terry Pratchett - Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury

Co na to młodzież

Dziecko, lat 8, płeć piękna. Zżyła się ze szczurami dość mocno, wybiegła nawet z pokoju, żeby oznajmić nam, co stało się z Szynkawieprzem, a w jej wielkim zielonkawym oku zakręciła się łza. Miała ubaw z Sardynki i pokochała Ciemnąopaleniznę. Tak najbardziej chciałby zostać Odżywką i to z nią poczuła największą więź. To dobra książka, rozrywkowa, nie ma w niej wiele nauki, ale pełno w niej dobrych żartów sytuacyjnych, ciętych ripost i ciekawostek z życia szczurów. Z czystym sumieniem polecam wszystkim bardziej rozgarniętym czytelnikom, którym nieobcy sarkazm, nawet jeśli mają dopiero osiem lat.

Dziwne, dziwne

Życie potrafi człowieka zaskakiwać. Kiedy piszesz recenzję o szczurach i myślisz, że nic już nie jest w stanie cię zaskoczyć okazuje się, że na głównej stronie wszechwidzącego Google biega sobie szczur. O, nawet popija herbatkę. Dziwne, bardzo dziwne. I nie mówcie, że to mysz. Szczur i koniec!

W dziesięciopunktowej skali serwisu Lubimy Czytać

Moja ocena: 6 (dobra)

Ocena dziecka: 8 (rewelacyjna)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.