Międzylesie - Zamek - piec kaflowy

O tym jak… przewodnik dźwignią handlu – Międzylesie

Cofamy się w czasie

Mam tyle materiału do podziału, a tak niewiele czasu, że będę musiała jakoś inaczej to wszystko rozwiązać –  ale żeby brać komputer na wyjazdy i być na bieżąco, codziennie ładując to, co cię robiło? Niedorzeczność. Jakoś powoli się ogarnie, a to, co ja wiosną wy zobaczycie jesienią i będzie to wartość również dodana. Zresztą, czemu ja się tłumaczę… W dzisiejszym wpisie chce was zaprosić do kolejnej miejscowości w Sudetach – do Międzylesia.

Międzylesie - Zamek - widok na PRL

Międzylesie - Zamek - nieodnowiona elewacja

Zamek Międzylesie

Na pierwszy ogień zamek. Najokazalsza Międzyleska budowla w stylu Renesansowym, Barokowym z PRL-owską klatką schodową, to miejsce, z którego miejscowość słynie. Po namyśle słynie to jednak nie do końca dobre słowo, bo czasem posiadanie zamku to bardziej krzyż pański niż powód do dumy. Przybyliśmy tu w czerwcu w celach turystycznych wiadomych, zwiedzenia zamku, który bardziej przypomina jednak pałac. Po bilety udaliśmy się do mieszczącej się w jednej z jego części restauracji.

Międzylesie - dziedziniec zamku - liliowce

Międzylesie - dziedziniec zamku

– Chcielibyśmy zwiedzić Zamek!

– Są państwo pewni? Tam w środku wszystko jest puste.  – zareklamowała Pani kelnerka.

– Dawaj babo bilety, przewodnika wołaj i nie marudź. Nie takie puste już się oglądało jak wasze puste tutaj!

No i doczekaliśmy się przewodnika, a był on niezwykły.

Międzylesie - Zamek - widok na dziedziniec

Międzylesie - Zamek - puste wnętrza

Zwiedzanie

Na dzień dobry informuje,  że zwiedzanie możliwe jest jedynie trzy razy na dobę (12:00, 14:00 i 16:00). Cena biletu to 15,00 i 12,00 w zależności od wieku czy przynależności społecznej zwiedzającego.

Zwiedzanie dzienne

Strona pozostała chyba po poprzednich właścicielach zamku, jak opowiadał przewodnik, mieli oni różne pomysły, pozostała po nich nawet jakaś trumna, czy inny stół do tortur w ciemnej i wilgotnej piwnicy. Jedno co nie pozostało to kapitał, bo kto teraz i na jakich zasadach jest właścicielem ciężko dociec. Nie są to w każdym razie dwaj biznesmeni, którzy mieli plany ambitne, a z których niewiele wyszło prócz nieskończonego remontu i paru ścianek działowych na strychu.

Międzylesie - Zamek - widok na dziedziniec wewnętrzny

Osobowość Przewodnika

Od przewodnika dowiedzieliśmy się paru ciekawostek. Przykładowo, że konserwator zabytków nie zezwolił na usunięcie mchu, który pojawił się na odrestaurowanej elewacji, ponieważ w dawnych wiekach był mech i kropka. Dowiedzieliśmy się także, że zamek należy do jednych z brzydszych według Pana Osobliwego Przewodnika, że nic w nim nie ma, wszystko się sypie, a jemu to w zasadzie wszystko jedno. Najpiękniejszą salę, z odremontowaną elewacją nazwał Pan Osobliwy – Paździerzową – z racji podłogi, której nie ma.

Międzylesie - Zamek - Piec kaflowy - sala paździerzowa

Reklamując noclegi w zamkowym hotelu poradził, żebyśmy nie dali się nabrać na bardzo drogi nocleg w zamkowych komnatach bowiem spać będziemy zaledwie w stajniach i pomieszczeniach gospodarczych zaadaptowanych na hotel.

Międzylesie - Zamek - Restauracja w stajnii
Można powiedzieć, że na takiej reklamie Międzylesie daleko nie zajedzie, ale brutalna szczerość Pana Osobliwego Przewodnika była tak autentyczna, że dodała tylko kolorytu temu miejscu i rozbroiła nas doszczętnie. Wiadomo, z przewodnikami równie bywa, w najgorszym wydaniu klepią z pamięci i nudzą, że strach, Panu Osobliwemu nie można odmówić osobowości.

Międzylesie - pozostałośc po porzednich włascicielach

Z ciekawostek, to może jeszcze tylko to, że do 1945 roku zamek stał nieuszkodzony i pełny. Potem przekształcony na ośrodek kolonijny i wczasowy był sukcesywnie wybebeszany z zawartości, by w 1974 spłonąć kolejny raz. Co nie tak jest z Polakami, że co nie dostali w swe ręce to rozkradli i doprowadzili do ruiny. Ścieżka zawsze ta sama, państwowa instytucja (PGR, szkoła, ośrodek wczasowy) – ruina. Często pożar mający na celu zatarcie śladów kradzieży. Dramat.

Międzylesie - zwiedzanie zamku

Międzylesie - zamek - detale architektoniczne

Miasteczko Międzylesie

Do samego miasteczka traficie, jeśli wybierać się będziecie do braci naszych Czechów, jest po drodze. Malowniczy rynek, nawet całkiem nieźle odnowiony, podcienie i wilk, którego pokochały Paskudy: Dziecko i Półdziecko, zapraszają do spaceru. Jeśli mamy szczęście i trafimy akurat na koniec nabożeństwa to przemiła Pani wpuści nas do zabytkowego kościoła pod wezwaniem Bożego Ciała, kiedyś połączonego z Zamkiem korytarzem, którym szlachetnie urodzeni udawali się na mszę. Niewielkie miasteczko, a wiele zabytków świadczy o jego bogatej i pięknej historii, w której udział mieli i bliscy memu sercu Husyci i Wacław II Przemyślida, o którym aktualnie czytam u Cherezińskiej.

Międzylesie - Wilk Międzyleski   Międzylesie - Kościół pod wezwaniem Bożego Ciała

Międzylesie - Kościół pod wezwaniem Bożego Ciała - ława

Międzylesie - Kościół pod wezwaniem Bożego Ciała - ambona w ksztaucie łodzi

 

Międzylesie zaprasza

Jedźcie więc odwiedzajcie, oglądajcie i zwiedzajcie, reklamujcie w Internetach i gazetach. Choć może to i dziwne, ale w porównaniu z Roztoczem, które mieliśmy okazję nie tak dawno podziwiać przy okazji Cieszanów Rock Festiwal, biednie tu, biedniej niż tam. Jedyne co to miejsce może wynieść na wyżyny to turystyka, a w tej materii Międzylesie ma do zaoferowania naprawdę wiele.

Międzylesie - sukiennice

Międzylecie - kolumna maryjna - rynek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.