Kwity czarnego bzu - zbliżenie

O tym jak… nadchodzi syrop z kwiatów czarnego bzu

Uwaga, Uwaga! Ostatni już moment

Ponieważ pogoda jakby tak trochę przestała być przyjemna i moje dzieciary niestety złapały katar, udałam się w tylko sobie wiadome miejsce w celu wyciągnięcia syropu z kwiatów czarnego bzu. Z przerażeniem stwierdzam, że otwarłam ostatni słoik soku z zeszłego roku. Jest to dość duży słoik, ale to nie zmienia faktu, że ostatni. Całe szczęście bez właśnie kwitnie i nadszedł najwyższy czas na zbiory i przetwarzanie.

Piwko

Wszystko zaczęło się od dwóch piwek. Zdaje się, że to były dość duże piwka, duże znaczy większe niż zwykłe. Piwka zostały wypite i na mnie wypadło, żeby wyjść na wieczorny spacer z psem. Trudno – myślę – co robić, mus to mus. Ponieważ humor dopisywał, a serducho radośnie pompowało procenty, porwałam reklamówkę i postanowiłam w ramach łączenia przyjemnego z pożytecznym — wyprowadzić psa i zerwać bez. Znaczy się kwiatki jego.

syrop z kwiatów czarnego bzu

Zbiór

Wychodzę na dwór. Leje. Nie, że pada — LEJE. Magiczny napój jednak działa, myślę, a co tam, pies polata, ja pozbieram. Nie ma przecież niczego strasznego w tym, że na głowę kapie. Nie takie rzeczy już się robiło, co to dla mnie. Deszcz? Phi! Poszłam.

Daleko nie było. Trzy wielkie krzaki widzę z okna. Z góry prezentują się prześlicznie, obsypane białym, gotowym do zbioru kwieciem, jakby na wyciągnięcie ręki. Z poziomu gruntu jednak… pokrzywy mojego wzrostu, tony mokrego zielska nieznanego pochodzenia, kompletny brak ścieżki. Niczym Nieustraszona Doo cisnę przez krzaczory. Mokra już z góry teraz też i mokra z dołu. Znienacka, zupełnie niepostrzeżenie, przejście tarasuje mi pień zwalonego drzewa. No tak, coś tam świta — nowa ustawa, jakaś wycinka, pocięli i zostawili, leży od roku, zarosło. Przechodzę, pień śliski, za nim brak widoczności gruntowej. Ujechałam, w ostatnim momencie zachowując równowagę, obłapiam sprawcę mojego wypadku i jednocześnie odczuwam radość, że ktoś jednak zostawił tutaj ten cholerny pień, który prawie mnie nie zabił. Piwo rodzi paradoksy. Leje jeszcze mocniej…

…trzy zwalone pnie dalej… nadal żyję… nadal jestem mokra, teraz już do samych majtek, ale z ulgą podchodzę pod krzaki właściwe. Cudem udało mi się uniknąć pokrzyw, niektórym ślimakom niestety się nie udało uniknąć moich butów. Uffff. Zbieranie można rozpocząć. Zbieram więc, kwiatów coraz więcej, i więcej, i ta myśl, którą staram się zdusić — jak wrócisz?

Teraz już wiem, po zioła nie chodzi się w czasie deszczu. Teraz już wiem.

Przetwarzanie

Zebrane w deszczu kwiaty suszyłam na blaszce z piekarnika całą noc. W normalnych okolicznościach wkłada się je do reklamówki zawiązuje i zostawia na noc. Wszystko po to, żeby kwiaty opadły, a do soku można było dodać jak najmniej łodyżek. Nie jest to jednak konieczne, ja zwykle odcinam najgrubsze łodyżki godzinę po zebraniu kwiatów. Godzinę daję owadom na ewakuację z zagrożonego rejonu.

syrop z kwiatów czarnego bzu

Syrop z kwiatów czarnego bzu – składniki

 

40 dużych kwiatowych baldachimów

1litr wody

1 kilogram cukru

2 cytryny (regulator kwasowości)

 

Kwiaty wędrują do gara, razem z cytrynami pokrojonymi w plasterki. Całość zalewamy syropem z wody przegotowanej i cukru. Tak przygotowaną miksturę pozostawiamy na dwa, trzy, czasem cztery, jeśli nie ma czasu na dalsza obróbkę, dni. Codziennie mieszamy. Po wskazanym czasie, przecedzamy syrop z kwiatów czarnego bzu przez gazę i na gorąco przelewamy do wyparzonych buteleczek. Odwracamy dnem do góry i tak pozostawiamy do wystygnięcia. Dnia następnego soczki pasteryzujemy i powstrzymujemy się od ich wypicia do jesieni.

syrop z kwiatów czarnego bzu

Kwiatuszki, które opadną możemy wysuszyć i aromatyzować nimi przykładowo dżem truskawkowy albo herbatę.

Syrop

Kiedy jesteśmy już szczęśliwymi posiadaczami złotego napoju warto wiedzieć co z nim zrobić. Jeśli człowiek jest zdrowy może pić sok z wodą, albo z winnym całego zamieszania piwkiem. Jeśli człowiek jest chory, sokiem najlepiej osłodzić ciepłą herbatę. I czekać na efekty:

  • odkrztuszanie zalegających w oskrzelach glutów
  • rozrzedzenie i łatwiejsze wysmarkiwanie kataru
  • łagodne pocenie się
  • zwalczanie wirusów
  • odbudowanie i ochronę błon śluzowych
  • wzmocnienie odporności (jeśli pijesz w piwku)
  • wzmożone chęci na siusiu
  • wzmacnianie naczyń włosowatych
  • poprawę krążenia krwi
  • łagodzenie bólu
  • oczyszczenie
  • pochwycenie wolnych rodników
  • przyspieszenie przemiany materii
  • witaminizowanie organizmu

Samo zdrowie!

syrop z kwiatów czarnego bzu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.