Opowiadania - Zdzisław Beksiński

O tym jak… wyjąc zmogłam Opowiadania – Zdzisław Beksiński

Jedna z TYCH O tak, zdecydowanie tak, to była jedna z tych książek, których przeczytanie zbyt wiele człowieka kosztowało. Zajmuje ona trzecie miejsce na mojej liście ksiąg zakazanych, morderczo uciążliwych, usypiająco – otępiających, przytłaczających i złych. W trakcie czytania których masz już wymyślone pięć obiadów do przodu. Książek, których bez […]

Trzy kotki oknie

Opowiadania – Zdzisław Beksiński

W dusznym wnętrzu siedzi ten, który gra rolę biskupa. Jest biały, nalany, ciężko oddycha. Twarz jego, stanowiąca oprócz pokrytych żółtymi zasłonami okien najjaśniejszy akcent wnętrza, błyszczy się od tysięcy kropelek potu.  Gdyby nie to, że należy oszczędzać zapasową głowę schowaną obecnie w biurku, użyłby teraz zapasowej głowy. Myślę, że w […]

Davidson Robyn - Na zachód od Alice Springs - wielbłąd

Na zachód od Alice Springs – Robyn Davidson

Podjęłam więc decyzję, brzemienną w skutki, których wtedy nie potrafiłam przewidzieć. Dokonałam wyboru instynktownie i dopiero później nadałam mu znaczenie. Nigdy nie traktowałam tej wyprawy jako przygody, w której miałabym się sprawdzić. Z czasem zrozumiałam, że najtrudniejsze było podjęcie decyzji, reszta zależała tylko od wytrwałości – a strach okazały się […]

Jacek Wacek i Pankracek - Mira Jaworczakowa

O tym jak… bawią Jacek, Wacek i Pankracek – Mira Jaworczakowa – z dedykacją dla Ani i Ani

Przygód z lekturami ciąg dalszy Pewnie moja opinia o tej książce będzie odosobniona – trudno, jakoś to przeboleję. W zasadzie nic szczególnego, historia na godzinkę czytania. Język i stopień skomplikowania raczej dla sześciolatka, a nawet przedszkolaka. Nie rozumiem czemu Jacek, Wacek i Pankracek zabłąkali się do klasy trzeciej. Zbiegli chyba […]

Sulistrowiczki - Ślęża

Siekierezada – Edward Stachura

Więc nawet rąk nie domyłem, kiedy przeszedłem ze zrębu na kwaterę. Mówię „Nawet”, bo miałem zrobić kupę rzeczy, wyprać chciałem chusteczki, onuce te po którymś z tych trzech z łódzkiego chciałem też wyprać, żeby je po wyschnięciu używać,bo własnych nie przywiozłem,nie pomyślałem o tym, duży błąd, a żadna z moich […]

Rzeka i wodospad

Siekierezada – Edward Stachura

[…] biegnę tam brzegiem dzisiaj rwącej czerwonej rzeki, ech, cudne manowce, to serce jest, słońce, serce słońca, słońce serca miłości mojej młodopolskiej i staropolskiej, starodawnej, starożytnej, przedpotopowej, awangardowej, futurystycznej, realistycznej i nadrealistycznej, surrealistycznej i wiekowej, milenijnej, wiecznej, wieczystej miłości mojej do ciebie.”   Temu co żywi się miłością.

Eksplozja zieleni - Jaworki Pieniny

Siekierezada – Edward Stachura

Ładny to jest obrazek: białowłosy pastuszek, krowa-krasula i zielone łąki. Dobrze, że i takie śliczne kolorowe obrazki kino pamięci czasami wyświetla, a nie same tylko mroczne ponure awanturniczo-psychologiczne sceny zbiorowe i samotnicze, jakby wyłącznie z takich składał się gzygzakowaty nasz żywot, co nie jest prawdą, jak wiadomo tym chociażby dobrym […]